Olejowe oczyszczanie skóry – na czym polega i dlaczego warto spróbować?

W ostatnim poście na temat zamiany kremu na olejek wspomniałam o metodzie OCM i obiecałam przedstawić ją bliżej. Tak się dzieje dzisiaj. :) Oil Cleansing Method była niejako skutkiem ubocznym moich olejowych eksperymentów, jednak szybko okazało się, że sprawdziła się niesamowicie i stała się nieodłącznym elementem pielęgnacji, pomagając w walce z wszelkimi niedoskonałościami. Szczerze polecam ją wszystkim, którzy zmagają się z uporczywymi niedoskonałościami skóry.

Już pierwszy zabieg daje to poczucie, że „coś” się na naszej twarzy zmieniło. Jednak, co jest zupełnie naturalne i nie należy oczekiwać inaczej, pełen efekt zobaczymy dopiero po regularnym stosowaniu tej metody – ja wciąż jeszcze na niego czekam, choć zauważyłam ją znaczną poprawę stanu mojej cery. Niezbędnym elementem mieszanki użytej w OCM jest olej rycynowy, który swoją strukturą przypomina sebum wydzielane przez nasze pory, dzięki czemu łatwiej się z nim „łączy” i usuwa jego nadmiar z powierzchni skóry, jednocześnie nie podrażniając jej tak, jak kosmetyki wykorzystywane do oczyszczania cery (z którymi mam wyjątkowo złe doświadczenia, ale to historia na inną okazję).

Przygotowanie mieszanki

Aby przeprowadzić olejowe oczyszczanie skóry, potrzebujemy co najmniej dwóch olejków – rycynowego oraz dowolnego olejku, który dopasowany będzie do potrzeb naszej skóry. Proporcje jednego oleju do drugiego nie są obojętne, ponieważ nadmiar oleju rycynowego może cerę nadmiernie wysuszyć, a zbyt mała jego ilość nie przyniesie satysfakcjonujących efektów. Ogólny schemat mieszania oleju z rycynowego z jego „towarzyszem” przedstawia się następująco:

  • Cera sucha: 10% olejku rycynowego + 90% wybranego oleju
  • Cera normalna: 20% olejku rycynowego + 80% wybranego oleju
  • Cera tłusta: 30% olejku rycynowego + 70% wybranego oleju

Oczywiście, granice między tymi proporcjami mogą być bardzo różne dla każdej z osób; warto nieco przeciągnąć je w jedną lub drugą stronę, by indywidualnie ustalić proporcje najbardziej dla nas korzystne.

Większe pole do popisu mamy wybierając olejek, z którym mieszamy olej rycynowy. W tym wypadku wybieramy taki, który koresponduje z potrzebami naszej cery.

  • Cera sucha: olej ryżowy, jojoba, ze słodkich migdałów, z pszenicy, z pestek moreli, z awokado, oliwa z oliwek
  • Cera tłusta: z orzechów laskowych, jojoba, z pestek brzoskwini
  • Cera wrażliwa: z pestek moreli, z awokado, z pestek winogron, ze słodkich migdałów, sezamowy, oliwa z oliwek
  • Cera naczynkowa: jojoba, ryżowy, z pestek winogron

Fakt, że olejek jojoba polecany jest zarówno dla cery tłustej, jak i normalnej, wynika z faktu, że jednocześnie jest on strukturalnie podobny do ludzkiego sebum, a jednocześnie wspaniale nawilża.

W naszej mieszance możemy użyć więcej niż dwóch olei, jednak osobom początkującym zaleca się zaczynanie od jak najprostszych składów.

Przeprowadzanie olejowego oczyszczania skóry

Mając tak przygotowaną mieszankę, przystępujemy do oczyszczania. Przedstawiam Wam moją metodę, jedną z wariantów OCM, chociaż ta oryginalna zakłada użycie namoczonego w wodzie ręcznika.

  1.  Mieszankę olejów nanieś palcami na twarz i masuj ją chwilę ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich problematycznych miejsc (na przykład czoło, nos, broda).
  2.  Miej w pogotowiu miskę wypełnioną ciepłą, parującą wodą – pochyl się nad nią i pozostań w tej pozycji przez chwilę. Możesz nakryć głowę ręcznikiem. Ciepło otwiera pory skóry, dzięki czemu olej lepiej je oczyści.
  3. Kawałkiem materiału (ja wykorzystuję delikatny ręcznik papierowy) usuń olej z twarzy.
  4. Powtórz punkty 1-3 przynajmniej 3 razy.
  5. Na koniec opłucz twarz chłodną wodą, by ponownie zamknąć pory skóry.

Uwagi i przeciwwskazania

Za dobrze by było, gdyby wszystko wszystkim pasowało. Niektórym osobom taka metoda oczyszczania skóry nie pomoże – jednym z „objawów” takiego stanu rzeczy będą brzydkie, podskórne wypryski. Jeśli takie się pojawią, nie ma co czekać – OCM trzeba od razu odstawić. Oczywiście również panie w ciąży powinny z daleka trzymać się od oleju rycynowego, tak na wszelki wypadek. Inną grupą, której ta metoda raczej się nie przysłuży, są osoby o rozległym trądziku, szczególnie tym o podłożu bakteryjnym, oraz o różnych stanach zapalnych skóry.

 

OCM możemy stosować stosunkowo często i metoda ta może nawet zastąpić formę demakijażu. W pierwszych dniach po olejowym oczyszczaniu skóry możemy zauważyć, że będzie ona się nieco bardziej przetłuszczać, co ma być efektem pracy odblokowanych porów. Obserwujmy, co dzieje się dalej i jak nasza skóra reaguje. Życzę powodzenia i efektów tak pozytywnych, jak u mnie! :)

6 przemyśleń na temat “Olejowe oczyszczanie skóry – na czym polega i dlaczego warto spróbować?”

  1. ~sereniew pisze:

    po oleju rycynowym dostalam takiego uczulenia ze wqalczylam tydzien! krostki wypieki bol swiad pieczenie szok! nigdy wiecej tego dziadostwa na twarz koezanka miala to samo az sie skonczylo i dermatologa uczulenie na potege nawet podklad nie chcial tego zakryc wygladal jak swinka pepa

    1. Damascena pisze:

      Powiem tak… uczulenie uczuleniem, każdego może uczulić wszystko – szczególnie, że nie opisałaś, w jaki sposób korzystałyście z olejku. Nie bez powodu miesza się go z innymi olejami. Jednak ostatnią rzeczą, która teraz przyszłaby mi do głowy to smarować stan zapalny skóry podkładem. :)

  2. ~Kama pisze:

    Stosowałam przez długi czas OCM i muszę przyznać, że metoda jest warta polecenia. Mieszałam olejek arganowy z olejkiem z winogron i oczywiście olejkiem rycynowym. Natomiast to, co mnie ostatecznie od tej metody oczyszczania odwiodło, to znaczne uwrażliwienie skóry naczynkowej pod wpływem bardzo ciepłej wody. Gdyby był jakiś sposób stosowania OCM bez tej „parówki” wodnej, to byłoby super…

    1. Damascena pisze:

      Czytałam o stosowaniu OCM bez gorącej wody, po prostu przemywania olejkami skóry, np. rano i wieczorem. Nie wiem jednak, jak zadziałoby to na dłuższą metę.

  3. ~aga pisze:

    Nie stosowałam tej metody oczyszczania, jednak parę miesięcy temu przerzuciłam się z kremów na olejki; z nasion konopii, arganowy i kokosowy, naprzemiennie. Rezultat był taki że stan mojej skóry na tyle się poprawił, że korektory I podkłady są zupełnie zbędne. Bardzo polecam zwłaszcza ten pierwszy. Doskonały na szyję i dekolt

  4. ~doraa pisze:

    Trzy lata temu zaczęłam stosować OCM, bo już nie miałam pomysłów jak zwalczyć trądzik. Po pół roku takiego oczyszczania, cera została doprowadzona do porządku. Od tamtej pory mam spokój i żadnych wyprysków. Oprócz olejku rycynowego i arganowego dodawałam parę kropli olejku z drzewa herbacianego. Bardzo polecam :-D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>